Długi weekend w Pradze. Co zobaczyć?

Już jutro zaczyna się dzięki Bożemu Ciału długi weekend i myślę, że sporo z Was planuje w tym czasie krótki wypad do Pragi. Dzisiaj również zaczęły się wakacje i przez najbliższe miesiące pewnie wielu z Was do Pragi się wybierze :) W kilka dni w Pradze możemy już dużo zobaczyć. Co polecam obejrzeć? Gdzie zanocować? Co zjeść? Gdzie odpocząć? Czego unikać? Ile zakosztuje nas taki długi weekend w Pradze? Tego wszystkiego dowiesz się z dzisiejszego artykułu. Zapraszam!

 

Długi weekend w Pradze – jak dojechać?

Najwygodniej własnym samochodem :-) Kilka godzin i jest się na miejscu (oczywiście nie mówię tu o Suwałkach czy Szczecinie :P). Autostrady prowadzące przez Hradec Králové (E67) czy Liberec (E65) są płatne i należy zakupić winietę, 10-dniowa kosztuje 310 Kč. Jeśli chcemy, możemy uniknąć autostrad, wtedy droga wydłuży się o około 30-50 minut.

Z Krakowa kursuje Leo Express. Jest promocja 1+1, czyli kupujemy 1 bilet, a drugi jest w gratisie, dla par jak znalazł!

Flixbus? Hm.. za czasów Polskiego Busa było super – przejazd ekspresowy, bo 7-godzinny (relacja Łódź – Praga). Ostatnio jechałam Flixbusem i masakra… Nie zwróciłam uwagi, że kupuję bilet na busa, który zatrzymuje się w każdej miejscowości uzdrowiskowej. Przejazd przez Wrocław w środku dnia to zwariowany pomysł -.- korki i opóźnienia. Wisienką na torcie jest postój prawie godzinny tuż przy granicy z Czechami… Tak więc spędziłam w puszce 11 godzin i powiedziałam sobie: nigdy więcej :-) Kiedyś poleciłabym podróż nocą, bo faktycznie unika się korków. Ale po nieprzespanej nocy i łamiących kościach nie wiem czy będziesz pozytywnie nastawiony do zwiedzania Pragi? Dla młodszych podróżników wersja jak najbardziej do zaakceptowania. Kilka lat temu tak jeździłam i uwielbiałam iść na miasto o 6 rano. Most Karola był tylko mój :-) Jeśli jesteś zaprawiony w bojach, to taka opcja jest jak najbardziej akceptowalna!

 

Długi weekend w Pradze – gdzie zanocować?

O noclegach w Pradze popełniłam 3 wpisy: 1, 2 i 3. Jeśli chcemy ciąć koszty, to warto zainteresować się akademikami (Strahov, Podoli, Volha, Blanice). Gdy nie musimy liczyć się tak bardzo z pieniędzmi polecam hotele w centrum (np. Hotel Elite czy Grand Majestic Plaza) – jeśli stacjonujemy w sercu miasta, nie musimy korzystać z komunikacji miejskiej.

Wolisz pomieszkać u lokalsów? Polecam AIRBNB – rejestrując się z tego linka otrzymujesz 100 zł na pierwszą podróż! Faktem jest, że duże miasta borykają się z wynajmem krótkoterminowym w centrum… mam nadzieję, że władze jakoś temu zaradzą (temat do rozwinięcia przy innej okazji).

Ostatnio nocowałam w kamienicy, w centrum. Przeżycie wspaniałe! Na piechotę do centrum – to było coś!

 

Długi weekend w Pradze – co zobaczyć?

Jeśli jedziemy do czeskiej stolicy po raz pierwszy, to radzę zwiedzać głównie „z zewnątrz”. Praga oferuje wiele wspaniałych muzeów, lecz gdy pogoda dopisuje, to z całego serca polecam zapoznać się z miastem na piechotę oglądając miejsca dostępne za darmo. A jest ich cała masa!

 

Zacznijmy od sztandarowych miejsc:

Droga Królewska – czyli trakt, którym podążali na Zamek przyszli czescy królowie. Na trasie zobaczymy wspaniały Miejski Dom Reprezentacyjny, ulicę Celetną, Rynek Staromiejski, Most Karola, kawałek Malej Strany, by finalnie zakończyć na Placu Hradczańskim.

Ulica Karlova o 7 rano

Zamek na Hradczanach – wstęp do kompleksu jest bezpłatny, za darmo możemy: zobaczyć wszystkie dziedzińce, wejść do przedsionka katedry św. Wita, a po godz. 18 zobaczyć Złotą Uliczkę!

Złota Uliczka wieczorową porą

W moim Przewodniku po Pradze oczywiście pojawiła się i Droga Królewska, i Zamek na Hradczanach. Co ciekawe, Droga Królewska skrywa w sobie wiele wspaniałych zakamarków. To nie tylko te sztandarowe punkty jak Rynek Staromiejski czy Most Karola. Tam perełek jest znacznie, znacznie więcej. Wiele uliczek, pałaców i ukrytych skarbów leży bardzo blisko traktu królewskiego. Jeśli nie chcesz ich przegapić, to polecam Ci mój Przewodnik :)

 

Kilka sugestii:

1: Zwiedzaj Drogę Królewską możliwie jak najwcześniej – godzina 7-8 na wyruszenie spod Miejskiego Domu Reprezentacyjnego to optimum. Most Karola wczesnym rankiem jest WSPANIAŁY!

Most Karola o świcie :-)

2: Zamek na Hradczanach najlepiej oglądać również od rana (o 8 mało kto tu jest, o 12 w południe – masakra!) lub pod wieczór. Na Wzgórze Zamkowe fajnie wybrać się np. koło 17 – najpierw przejść się do Ogrodów Królewskich (otwarte są do 18), a później przejść się na Zamek, o tej porze jest znacznie mniej osób, a na Złotą Uliczkę od godz. 18 jest wstęp bezpłatny :-)

3: Jeśli chcesz obejrzeć w całości katedrę św. Wita za darmo, wybierz się w niedzielę na mszę o godz. 10:00. Tego dnia katedra dla zwiedzających otwierana jest dopiero w południe. Msza, nie ukrywam, jest dość długa, trwa ponad godzinę. W tym czasie możemy słuchać zniewalających organów, śpiewu chóru i oczywiście modlić się. Nabożeństwa odbywają się albo w j. czeskim albo w łacinie, zależy na którą niedzielę trafimy. Gdy msza już się skończy, możemy niespiesznym krokiem obejść całą katedrę i to tylko w towarzystwie osób, które też były z nami na mszy. Powiem Ci szczerze, że wrażenie z katedry w takiej odsłonie jest naprawdę mistyczne. Wychodziłam ze świątyni prawie ostatnia, cisza i spokój aż dźwięczały mi w uszach. Wiedziałam, że za kilka chwil będzie tu gwar i wszechobecne selfie sticki ;-)

4. Jeśli planujesz wybrać się na mszę do katedry św. Wita miej na uwadze, że aby wejść do kompleksu zamku, musimy przejść przez bramki, stać tam możemy 10-20 minut (dużo zależy od pogody i od miesiąca, w jakim pojedziemy). Wyjdźmy z hotelu wcześniej i nie spieszmy się. Nie wiem czy można wejść na mszę spóźnionym… I jak już będziesz wchodzić do katedry, miła pani może Cię zatrzymać. Wystarczy, że powiesz „bohoslužba”, to Cię wpuści :-)

4. Coś za coś. Jeśli wybraliśmy się w niedzielę na mszę do katedry św. Wita, to… lepiej po mszy ewakuować się z terenu Zamku. Weekend to najgorszy moment na zwiedzanie kompleksu. Na Zamek zawsze przychodzę w strategicznych momentach – pod wieczór lub bardzo wcześnie rano, gdy ostatnio tam byłam w niedzielę w południe, przecierałam oczy ze zdumienia jaki jest tłok :(

Jeśli interesują Cię tylko poszczególne części przewodnika, to polecam: Droga Królewska, Zamek na Hradczanach.

 

OK, Obejrzeliśmy już Zamek. Co teraz?

Będąc na Wzgórzu Hradczańskim, mamy kilka opcji:

  1. pójść do klasztoru na Strahovie,
  2. pokluczyć po uliczkach na Hradczanach,
  3. wstąpić do Ogrodów Królewskich lub
  4. zejść na Malą Stranę.

Którą opcję polecam? Jakby to powiedzieć… każdą :-) Nieważne gdzie pójdziesz – nie rozczarujesz się:

1. Klasztor na Strahovie oferuje nie tylko znaną bibliotekę (wstęp płatny), sam kompleks jest bardzo miły w odbiorze, a tuż pod nim – zniewalająca panorama!

2. Uliczki na Hradczanach charakteryzują się ciszą i spokojem. Możemy usiąść w jednej z kawiarni i porozkoszować się kawą z ciastem.

Zakątki na Hradczanach to jedne z moich ulubionych miejsc. Kilka minut od Zamku nagle zapanowuje sielskość i anielskość. Ludzi tu jak na lekarstwo. Jeśli chcesz przeczytać więcej o tych zaułkach, polecam zapoznać się trasą 5 mojego Przewodnika – Hradczany i Strahov. Tutaj również omawiam klasztor na Strahovie.

3. Ogrody Królewskie to „must-see”. W sezonie letnim są otwarte od godz. 10 do 18 (w okresie zimowym niestety zamknięte). I tak, wstęp jest bezpłatny! Mój Przewodnik po Pradze w 4. trasie opowiada o Ogrodach Królewskich oraz Letenských Sadach. To co prawda najkrótsza trasa ze wszystkich, ale posiadająca na swej drodze zniewalające widoki, kilka panoram zapiera dech w piersiach.

4. Malá Strana? To najbardziej romantyczna dzielnica w Pradze. Nie wierzysz? To pochodź po jej zakątkach… przyznasz mi rację :-) Jeśli chcesz poznać malostrańskie tajniki, nie przegapić sgrafittowego mostku, domu pod złotym jeleniem czy rzeźby Sikających Davida Černego, to pewnie zainteresuje Cię trasa 3 w moim Przewodniku. Opowiada co warto obejrzeć idąc z Zamku na Malą Stranę, a później zachęca do poznania Kampy, uroczej wyspy znajdującej się tuż nad Wełtawą.

 

Co jeszcze zobaczyć w Pradze?

Co jeszcze jest do zobaczenia? Oczywiście Stare Miasto – a w nim dzielnica żydowska oraz okolice klasztoru św. Agnieszki. W Przewodniku po Pradze poświęciłam tym miejscom osobny rozdział. To jedna z dłuższych tras. Ogrom miejsc, dużo informacji. Wspaniałe zaułki, genialne kamienice, reprezentacyjna ulica Paryska… Wszystko to znajdziesz w trasie nr 6 – Stare Miasto i Josefov.

Warto zaznajomić się również z Placem Wacława i jego okolicami. To Nowe Miasto, zgoła inne niż to, o czym mówiłam do tej pory. Tutaj poczujemy wielkomiejskość. Reprezentacyjne kamienice stojące przy nieskromnych ulicach to domena tych kątów. Ale nie jest powiedziane, że jest tu mniej zachwycająco. Wręcz przeciwnie, warto zadzierać głowę do góry i obserwować co tam wyżej się dzieje. A dzieje bardzo dużo. Króluje secesja, ale style neo w kamienicach równie często się pojawiają. Kilka dzieł pana Osvalda Polívki, jednego z bardziej zasłużonych secesyjnych architektów, znajdziemy właśnie tutaj. Jeśli jesteś ciekaw jakie zakątki kryje w sobie Plac Wacława i jego okolice, to trasa 7 się poleca!

Jeśli mamy czas i ochotę, dobrze jest się wybrać na drugi praski zamek. Vyšehrad jest nieco oddalony od centrum, ale zaznamy tu dużo spokoju. I jaka przestrzeń dookoła! Miejsce wspaniałe jest o każdej porze roku. Wstęp do kompleksu jest darmowy, jedynie do kilku obiektów pobierana jest opłata. Vyšehradu również nie mogłam pominąć w moim Przewodniku :-)

 

Długi weekend w Pradze – zwiedzanie czy odpoczynek?

Jeśli jedziesz do Pragi głównie zwiedzać i żal Ci czasu na parki i ogrody… muszę sprowadzić Cię na ziemię. Przede wszystkim: nie goń za kolejnym zabytkiem. Nie warto! Po powrocie, oglądając zdjęcia, nie będziesz w stanie powiedzieć gdzie byłeś (znam to z autopsji…). Wiesz dlaczego Praga jest genialna? Ponieważ ma ogrom parków, zieleńców i ogrodów, w których możemy na chwilkę przycupnąć i odpocząć od natłoku wrażeń. Praga nieodłącznie kojarzy mi się z zielenią. Z przestrzenią. Z oddechem. Dlatego tak wspaniale po niej chodzić – nie męcząc się gorącem od nagrzanych słońcem murów budynków.

OK, czyli ustaliliśmy, że do parków i ogrodów należy wchodzić. Jakie miejsca polecam? Rekomenduję zapoznać się z moim wpisem dotyczącym właśnie terenów zielonych w Pradze. Polecam każdy z nich! A jeśli nie masz czasu tam zaglądać, to łap kilka moich ukochanych ogrodów w samym centrum Pragi:

  • Ogrody Wallensteina,
  • Vojanovy Sady,
  • Ogród Franciszkanów,
  • Ogrody Królewskie,
  • wyspa Kampa,
  • Letenské Sady,
  • Petřínské Sady.

 

Długi weekend w Pradze – komunikacja publiczna

Komunikacja miejska w Pradze działa koncertowo. Autobusy, tramwaje i metro przyjeżdżają na czas i kursują bardzo często. Bilet podstawowy, 30-minutowy, kosztuje 30 kč. To bilet przesiadkowy, jeśli więc do naszego hotelu dojeżdża tylko autobus, to spokojnie możemy skasować w nim bilet, podjechać do stacji metra i metrem dotrzeć do centrum.

Jeśli wiemy, że 30 minut nam nie starczy, to kupujemy bilet 90-minutowy, który kosztuje 40 Kč. Na nim również oczywiście możemy się przesiadać.

Dostępne są też bilety 1-dniowe (24h) oraz 3-dniowe (72h). Ten pierwszy kosztuje 120 Kč, a drugi – 330 Kč. Jeśli wiemy, że będziemy dużo jeździć, warto kupić. Wtedy nie jesteśmy ograniczeni, możemy podjechać 1-2 przystanki do jakiejś atrakcji, która nas interesuje.

Kolejka linowa na Petřín należy do praskiej komunikacji, jednak obowiązuje na nią oddzielny bilet, kupisz go w kasie na dole kolejki – przy przystanku Újezd. Pamiętaj jednak, że w szczycie sezonu (czyli maj-wrzesień) do kolejki może być… kolejka, stać w niej możesz nawet pół godziny.

Więcej o komunikacji miejskiej w Pradze napisałam TUTAJ.

 

Długi weekend w Pradze – co i gdzie zjeść?

Świetnych restauracji jest naprawdę dużo. Wolałabym się tutaj skoncentrować na tym, gdzie NIE jeść. Na pewno odradzam restauracje znajdujące się na Rynku Staromiejskim czy na ul. Karlovej. Nie uświadczymy tu Czecha, jedynie turystów. Ceny w tych miejscach są czasem wywindowane w kosmos. Lepiej zboczyć trochę z trasy i znaleźć miejsce, w którym jadają Czesi. Poczujmy klimat! Jeśli ciekawi Cię jakie restauracje w Pradze polecam, to zachęcam do zapoznania się z moim e-bookiem, w Informacjach Praktycznych jest cały dział poświęcony restauracjom w Pradze :-) Znajdziesz tu:

  • przykładowe, bardzo rozbudowane menu przetłumaczone na j. polski,
  • krótki słowniczek podstawowych zwrotów – super jest się nauczyć kilku słów po czesku, atmosfera w restauracji i kontakt z kelnerem jest wtedy na zupełnie innym poziomie :) Niestety, ale zauważyłam, że trochę gorzej traktuje się klientów-turystów, którzy mówią tylko po angielsku czy niemiecku. Kelnerzy potrafią wtedy podać menu w j. ang, które… jest droższe, niż to w j. czeskim!,
  • wykaz najbardziej czeskich dań oraz
  • spis restauracji (podzielone na mięsne, wegetariańskie i wegańskie), kawiarni i bistro, które polecam.

Typowe czeskie dania to svíčkova na smetane, pieczona kaczka, knedliki, smažený sýr, zupa czosnkowa. A do dania oczywiście poleca się piwko.

Czego nie jeść? Myślę, że trdelník jest naprawdę kiepską opcją. Pamiętam czasy, gdy go w Pradze nie było. A dzisiaj? Nie sposób przejść przez centrum i nie spotkać trdelníka na swej drodze. Jeszcze pół biedy zamówić takiego bez dodatków (tzn. z cukrem i orzechami – jest nawet spoko, nie ukrywam, ale to NIE jest przysmak czeski!), ale wypełniony lodami, sosami i polewami? Jeśli faktycznie masz na niego ochotę, to zjedz go z kimś na spółkę. Nie zamawiaj jednego dla jednej osoby, tego nie da się zjeść w całości. Wiele razy widziałam osoby wyrzucające te ulepki do kosza, niezjedzone nawet w połowie… Zamiast trdelníka, polecam wyśmienite lody Crème de la crème!

 

Długi weekend w Pradze – na co uważać?

Złodzieje.

Praga jest bezpiecznym miastem (więcej o bezpieczeństwie w Pradze TUTAJ), nigdy nic złego mi się tu nie przytrafiło, jednak warto mieć się na baczności, trzymać portfel i aparat przy sobie. Nie bujać w obłokach w komunikacji miejskiej. Kieszonkowcy to mistrzowie w wypatrywaniu osób, które są zmęczone i rozkojarzone.

Pieniądze.

Po pierwsze: nie wymieniać pieniędzy na ulicy – to chyba oczywiste. Grasują oszuści, którzy zapewniają, że mają świetny kurs, ale zamiast koron, sprzedają nieważne… ruble!

Po drugie: kantory w centrum miasta również potrafią grać nieuczciwie. Jeśli mamy złotówki, dobrym kursem za 1 zł jest 5,9-6 korony, wychodzi wtedy, że 1 korona = 16-17 groszy. Wymieniając gotówkę, BIERZ PARAGON. Jeśli okaże się, że kurs był dla Ciebie niekorzystny, jest on podstawą do zwrotu pieniędzy! Masz 3 godziny na zwrot pieniędzy. Jeśli kantor powie, że nie – KŁÓĆ SIĘ. Masz 3 godziny na zwrot pieniędzy. Wiem, że się powtarzam. Ale kantor również będzie się powtarzać mówiąc, że gotówki nie może Ci zwrócić. Może. Musi. Ma obowiązek.

Sklepiki „ze wszystkim” w centrum Pragi.

Niestety… ale omijajmy szerokim łukiem. Jeśli chcesz kupić sobie wodę, idź do czeskiej Żabki lub do Alberta, Billi lub Lidla. Tam nie zostaniesz oskubany. W sklepikach prowadzonych najczęściej przez Wietnamczyków, możemy być nieźle okradzionym. Tym razem legalnie… za małą butelkę wody czy suchą bułkę zapłacimy nawet 5 razy więcej (np. 100 koron)!

 

Długi weekend w Pradze – ile wziąć pieniędzy?

Chyba nie zdziwię Cię, jeśli napiszę, że sky is the limit? W kilka dni w Pradze można z kasą naprawdę popłynąć. Tu lody, tam obiadek. Tu piwko, tam bilet na metro. Jeśli jedziecie we dwójkę, to jeden dzień może zakosztować Was około 800-1000 koron.

Podstawa:

  • Obiad (na wypasie już z piwem) ~ 600 Kč (300 Kč za osobę)
  • Przejazdy ~ 120 Kč (30 Kč przejazd dla 1 osoby do centrum)
  • Małe zakupy w Albercie / Žabce (woda, owoce, chipsy) ~ 200 Kč

Cała reszta:

  • Lody ~ 100-200 Kč (50-100 Kč za osobę)
  • Czekolada Studentská ~ 30-70 Kč (cena jest bardzo różna, standardowo kosztuje ok 65 Kč, ale często są promocje i można złapać za 30 Kč)
  • Kawa w kawiarni ~ 50-70 Kč
  • Piwo w barze ~ 30-50 Kč
  • Wjazd kolejką linową na wzgórze Petřín = 60 Kč/os
  • Wejście na wieżę widokową (wszystkie wieże są w tej samej cenie, prócz wieży Ratusza Staromiejskiego, która kosztuje 250 Kč) = 100 Kč

Ceny biletów wstępów do poszczególnych atrakcji bardzo się różnią, niektóre kosztują 100 Kč (np. wejście do Ogrodów Pałacowych pod Praskim Zamkiem), a niektóre 350 Kč (np. miasto żydowskie – Josefov). Przed wyjazdem możesz sprawdzić jakie atrakcje Cię interesują i zobaczyć ile kosztuje wstęp.

 

Podsumujmy

OK, czyli teraz podsumujmy. Jeśli jedziemy do Pragi na 4 dni, obiady jadamy na mieście, a śniadania i kolacje „w przelocie” lub w hotelu / apartamencie, jeździmy komunikacją miejską (ale nie za dużo, więc uwzględniamy 2 bilety 30-minutowe na osobę – z hotelu i do hotelu), nie będziemy skąpić na każdym lodzie i piwie. Kupimy sobie Studentską, magnez na lodówkę jako suwenir…

  • obiady: (300/os x 2) 600 Kč x 4 = 2400 Kč *
  • przejazdy: 4 x 30 Kč (dzień) = 120 Kč x 4 = 480 Kč
  • łakocie w Albercie / Žabce / lody / piwo ~ 200 Kč x 4 = 800 Kč
  • coś na śniadanie / kolację (chleb, pomidory, sery, wędliny, jakieś pasty wege) ~ 800 Kč

* oczywiście możemy znaleźć dania o wiele tańsze. Warto korzystać z denní menu (od pon do pt w godz. 12-15), restauracje oferują dania za 100-150 koron, więcej o tym w moim Przewodniku po Pradze.

= 4400 Kč (~ 750 zł) **

Kwota jest uśredniona, ponieważ obiady prawdopodobnie wyniosą mniej, ale jak znam życie, to łakocie więcej :-) Do tego oczywiście musimy doliczyć kwotę za nocleg oraz dojazd do Pragi.

** Koszty nie uwzględniają biletów wstępu do atrakcji.

 

Długi weekend w Pradze – co pominęłam?

Szczerze Ci powiem, że wpis ten wyszedł dość spontanicznie, a widzę, że jest jednym z dłuższych na moim blogu. Czy jest coś, o czym nie napisałam? Jeśli masz jakieś pytania, to zapraszam do ich zadawania! Jeśli będę znała odpowiedź, to na pewno Ci odpowiem. Jak nie będę… to też dam znać :D Możesz komentować poniżej, lub napisać do mnie maila: dominika@architrav.pl. Dostępna jestem również na Facebooku oraz Instagramie.

Dominika Rau-Walczak

Z wykształcenia jestem architektką, a zawodowo spełniam się przy renowacji zabytków i pracuję na budowie. Prywatnie - kocham Pragę i starą architekturę. Zapraszam Cię do mojego świata! :-)

5 comments
  1. Ale wpisik udany! Wszystko tak naprawdę – w pigułce. Hop siup i nawet się wie ile trzeba wziąć kasy. Super! :)

  2. A właśnie, że ze Szczecina tylko samochodem – przez Niemcy. Kilka km za miastem wjeżdżamy na autostradę do Berlina i w kilka godzin jesteśmy w Pradze :), myślę że jazda trwa krócej niż np. z Warszawy :). A w Pradze będę z córką już 6-go lipca :):):)

    1. Niesamowite!! Faktycznie, popatrzyłam na mapę i jestem w szoku! Nie miałam pojęcia, że ze Szczecina do Pragi jest tak blisko. Udanego wyjazdu! Pogoda jak dzwon, będzie pięknie, ale piekielnie gorąco :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like